19May/100
Na lace
Leżeli na łące trzymając się za ręce i obserwując błękitne niebo, po którym powolnie płynęły obłoki. Chciałabym kiedyś znaleźć się w takich obłokach, owinąć się ich materią- powiedziała. Była taka cudownie śliczna. Poczekaj, może jest jakaś inna droga, żebyś znalazła się w niebie. I zacząłem ją całować, uwalniając jej piersi od stanika, ściągając jej spódniczkę. Zacząłem dotykać jej po wzgórku, zamruczała cichutko jak kot. Włożyłam jej palca. Jeszcze nie była gotowa. Zacząłem więc lizać jej łechtaczkę, delikatnie odciągając wargi sromowe. Po minie poznałem, że jest już gdzieś w obłokach.